Strona główna / Blog / Wycinka trzciny - mity i fakty. Czy zimą warto ją usuwać?

water waves
12 stycznia 2026

Wycinka trzciny – mity i fakty. Czy zimą warto ją usuwać?

Trzcina pospolita (Phragmites australis) to jedna z najbardziej charakterystycznych roślin strefy brzegowej jezior i stawów. Dla jednych – problem estetyczny i bariera w dostępie do wody. Dla innych – kluczowy element ekosystemu wodnego. Wokół jej wycinki narosło wiele mitów, szczególnie w okresie zimowym. Czy rzeczywiście zimowe koszenie trzciny ogranicza jej rozrost? Czy zawsze jest korzystne? I co na to prawo wodne?

Ten artykuł powstał po to, aby uporządkować wiedzę, oddzielić fakty od obiegowych opinii i pomóc w podjęciu świadomej decyzji – zarówno właścicielom stawów, jak i użytkownikom terenów nad jeziorami.

 

Mit nr 1: Zimowa wycinka trzciny ogranicza jej rozrost

 

To jeden z najczęściej powtarzanych mitów. W praktyce zimowe usuwanie suchych pędów trzciny nie hamuje jej ekspansji. Dlaczego?

Trzcina rozmnaża się głównie poprzez rozbudowany system kłączy, który zimą pozostaje nienaruszony. Koszenie suchych łodyg jest więc zabiegiem porządkowym, a nie regulacyjnym. Co więcej – w wielu przypadkach na wiosnę trzcina odrasta jeszcze intensywniej, ponieważ:

  • ma więcej światła,

  • ma więcej przestrzeni,

  • nie konkuruje z zeszłoroczną biomasą.

Doświadczenia użytkowników stawów pokazują, że koszenie trzciny „po lodzie”, bez usunięcia jej u podstawy, może prowadzić do efektów odwrotnych od zamierzonych – bujniejszego wzrostu i zmian w ekosystemie, np. masowego pojawu kijanek i strat w narybku.

Fakt: jeśli celem jest realne ograniczenie trzciny, skuteczniejsze jest koszenie zielonej masy w sezonie wegetacyjnym lub mechaniczne usuwanie jej przy dnie – co jednak zawsze wiąże się z dużo większą ingerencją w środowisko i wymaga analiz oraz zgód.

 

Mit nr 2: Wycinka trzciny zimą usuwa fosfor i azot ze zbiornika

 

To mit, który brzmi bardzo logicznie i dlatego często jest bezkrytycznie powtarzany.

Fakt jest bardziej złożony. Trzcina rzeczywiście akumuluje w swoich tkankach – w tym w kłączach – znaczne ilości biogenów, głównie fosforu i azotu. Działa więc jak naturalny „magazyn” tych związków, pobierając je z wody i osadów dennych. Z tego powodu bywa traktowana jako sprzymierzeniec w walce z eutrofizacją.

Problem polega na tym, kiedy i co dokładnie usuwamy.

Zimą, gdy trzcina jest sucha, większość fosforu i azotu została już przemieszczona do kłączy znajdujących się w dnie. Koszenie suchych pędów usuwa głównie biomasę strukturalną, ale nie wynosi istotnych ilości biogenów z ekosystemu. Co więcej – pozostawione w osadach kłącza nadal pełnią funkcję rezerwuaru składników odżywczych.

Największy efekt w kontekście jakości wody daje:

  • koszenie zielonej masy w sezonie wegetacyjnym,

  • fizyczne usunięcie roślin ze zbiornika,

  • działanie planowe i cykliczne, a nie jednorazowe „czyszczenie”.

Fakt: zimowa wycinka ma niewielki wpływ na bilans fosforu i azotu w jeziorze. Z punktu widzenia eutrofizacji ważniejsza jest długofalowa strategia zarządzania roślinnością.

 

Fakt: Zimowa wycinka ma sens… ale porządkowy

 

Choć zimą nie ograniczymy ekspansji trzciny, jej wycinka może być zasadna z innych powodów:

  • poprawa estetyki brzegu,

  • ułatwienie dostępu do wody (np. przy pomoście, zejściu kąpielowym),

  • ograniczenie ilości martwej materii organicznej,

  • zmniejszenie procesów gnicia wiosną i latem.

Rozkład zeszłorocznej biomasy zużywa tlen rozpuszczony w wodzie, pogarsza jej jakość i sprzyja rozwojowi glonów. Usunięcie suchych pędów może więc lokalnie poprawić warunki tlenowe, szczególnie w niewielkich stawach.

Kluczowe jest jednak słowo: lokalnie.

 

Fakt: Trzcina w stawie a trzcina w jeziorze – to nie to samo

 

Jednym z najczęstszych błędów w dyskusjach o wycince trzciny jest wrzucanie wszystkich zbiorników do jednego worka.

Stawy (prywatne, hodowlane, rekreacyjne)

W stawach trzcina bardzo często:

  • nie pełni tak istotnej funkcji ekologicznej jak w jeziorach,

  • szybko zarasta lustro wody,

  • utrudnia gospodarkę rybacką i rekreację.

Dlatego zakres możliwych działań jest tu większy, choć nadal podlega przepisom prawa wodnego. Często stosuje się:

  • regularne koszenie,

  • usuwanie biomasy z dna,

  • wspomaganie biologiczne (np. odpowiednie zarybienie amurem).

Każde takie działanie powinno być jednak poprzedzone analizą – bo nieumiejętna ingerencja może zaburzyć równowagę biologiczną.

Naturalne jeziora – szczególna ostrożność

W przypadku naturalnych jezior sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Trzcina jest tam jednym z najważniejszych elementów ekosystemu przybrzeżnego.

Pełni m.in. funkcję:

  • naturalnej ochrony brzegu przed erozją i falowaniem,

  • filtra zanieczyszczeń spływających z lądu,

  • miejsca lęgowego ptaków (np. perkozów, trzciniaków),

  • tarliska i schronienia dla ryb,

  • bufora ograniczającego zamulanie.

Jej usunięcie może prowadzić do:

  • pogorszenia jakości wody,

  • przyspieszonej degradacji linii brzegowej,

  • zaburzeń w lokalnym ekosystemie.

Wniosek: w naturalnym jeziorze trzcina jest zazwyczaj bardziej pożyteczna niż uciążliwa.

 

Jeśli już wycinać trzcinę w jeziorze – to jak najmniej szkodliwie

 

Są sytuacje, w których punktowa wycinka trzciny w jeziorze ma uzasadnienie – np. dojście do wody, niewielki pomost, kąpielisko. Wtedy należy kierować się zasadą minimalnej ingerencji:

  • wycinać tylko fragmentarycznie (pas 3–5 m),

  • zachować ciągłość trzcinowisk – nie tworzyć długich „wyłomów”,

  • wykonywać prace jesienią lub zimą (poza okresem lęgowym ptaków),

  • unikać ujść cieków, miejsc tarlisk i obszarów szczególnie cennych przyrodniczo.

 

Prawo wodne – o tym trzeba mówić wprost

 

Wycinka trzciny nie jest wyłącznie decyzją właściciela brzegu.

W Polsce prace polegające na usuwaniu roślinności ze strefy brzegowej:

  • bardzo często wymagają pozwolenia wodnoprawnego,

  • mogą wymagać zgody Wód Polskich,

  • w określonych przypadkach również RDOŚ lub gminy.

Dodatkowo obowiązuje zakaz prowadzenia prac w okresie lęgowym ptaków (najczęściej od 1 marca do 15 października).

Samowolna wycinka trzciny może skutkować:

  • mandatem,

  • karą administracyjną,

  • nakazem przywrócenia stanu poprzedniego.

Dlatego przed rozpoczęciem jakichkolwiek działań warto sprawdzić:

  • status prawny zbiornika,

  • formę ochrony przyrody,

  • zakres wymaganych zgód.

 

Podsumowanie – mądrze, nie „na oślep”

 

  • Zimowa wycinka trzciny nie ogranicza jej rozrostu, ale może mieć sens porządkowy.

  • W stawach zakres działań jest większy, ale nadal wymaga wiedzy i rozwagi.

  • W naturalnych jeziorach trzcina pełni kluczową rolę ekologiczną i jej usuwanie powinno być punktowe, uzasadnione i legalne.

  • Prawo wodne ma tu ogromne znaczenie – brak zgód może drogo kosztować.

 

Jeśli zastanawiasz się:

  • czy w danym miejscu wycinka trzciny ma sens,

  • jakie pozwolenia są wymagane,

  • jak legalnie wykonać dojście do wody lub prace porządkowe,

warto skonsultować to z ekspertami od spraw wodnoprawnych.

Świadome decyzje przy brzegu wody to korzyść nie tylko dla użytkownika, ale i dla całego ekosystemu.

 

 

Zgłoszenia Wodnoprawne

Pozwolenia Wodnoprawne

Powiązane tematy:

Realizacja: nowestapro.pl

Wszystkie prawa zastrzeżone © Wodne Zgody 2025

Znajdziesz nas na 

Adres

Arkadiusz Koza +48 570 398 922

Poznań

Kontakt